Co robisz, gdy jesteś zmuszona do konfrontacji? Może to być konfrontacja w pracy, w szkole, w życiu prywatnym. Możesz na przykład musieć skonfrontować się z kimś obcym, kto Cię obraża na ulicy. Jak reagujesz w ciągu pierwszych kilku sekund? Stajesz w swojej obronie czy też milczysz bądź też ignorujesz „przeciwnika”?

Dzisiaj doradzę Ci jak przeżyć taką konfrontację. Nie jest to tylko sposób radzenia sobie z ludźmi obcymi. Możesz zastosować te rady w każdej sytuacji, zarówno z ludźmi obcymi, jak i bliskimi. Również w obliczu konfrontacji z bliskimi Ci osobami narażony jesteś na uczucia gniewu, złości, smutku. Mogę one spowodować Twój wybuch i sprawić, że po wszystkim będziesz się czuć wykończona, rozczarowana i sfrustrowana. Żadne z tych uczuć nie jest przyjemne, prawda?

Jaki jest najlepszy sposób by poradzić sobie z konfrontacją z kimś obcym?

Najważniejsze są 2 zasady:

Pierwsza to – mów spokojnie, zwłaszcza jeżeli druga strona jest bardzo zdenerwowana

Staraj się mówić spokojnym, ale pewnym głosem.

Po drugie – przedstaw fakty i unikaj wdawania się w dyskusje

Dyskusje do niczego nie prowadzą, mogą tylko eskalować złe emocje, jakie tkwią w Tobie i w drugiej osobie.

Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić?

Oto kilka podpowiedzi jak zapanować nad swoim głosem:

  • Weź głęboki oddech. Pozwól by uderzenie adrenaliny I kortyzolu powoli przepłynęło przez twój organizm. Zwykle emocje, jakie one wzbudzają trwają przez kilka sekund. Lepiej je przeczekać niż działać impulsywnie.
  • Rozluźnij swoje ramiona i ręce. Weź jeszcze raz głęboki oddech.
  • Wybierz emocję z jaką chcesz mówić. Emocje są zaraźliwe, jeżeli więc wybierzesz spokój jest szansa, że Twój przeciwnik uspokoi się pod twoim wpływem
  • Bądź empatyczny. Pamiętaj, że każdy może mieć gorszy dzień. To pozwoli Ci wybrać spokój.
  • Mów ze swojego brzucha. Niech ton twojego głosu będzie niski, a nie wysoki.

 

Potrzebujesz więcej ćwiczeń? Zacznij śpiewać. Nic nie nauczy Cię lepszej kontroli nad swoim głosem. Przy okazji dotlenisz organizm i się zrelaksujesz. Brzmi dobrze, prawda?